środa, 2 grudnia 2015

Sejmowy burdel

Zdarzyło mi się w tym roku niegłosować. Początkowo miałem z tego powodu wyrzuty sumienia, jako, że zawsze namawiam wszystkich do głosowania. To jedyny moment kiedy się ma jakiś wpływ na rztałt polityki własnego kraju. Widząc to co się dzieje po wyborach czuję się niejako rozgrzeszony. Spełniły się moje najgorsze obawy. Zmieniły się gemby i tyle. Bande lisów zamieniliśmy na bande krzykaczy i jarmarcznych przekup, która równie skutecznie będzie destabilizować ten kraj jego prawo i demokracje, dokładnie tymi samymi metodami co poprzednicy tylko głośniej.